Czego nie robić przy grze w ruletkę?

pinnacle-casinoW myśleniu o ruletce, podobnie jak o totolotku czy innych grach liczbowych, a także o grach w automatach, jest sporo magii. Próbujemy „zaczarować” liczby, uznając niektóre z nich za szczęśliwe, choćby dlatego, że stanowią np. część daty ważnego wydarzenia lub uważamy, że częściej niż na inne numery pada na nie wygrana. Czasami próbujemy zaprząc naukę, najczęściej rachunek prawdopodobieństwa, do  ustalenia liczb, na które padnie wygrana. Stosujemy wzory, systemy, wyliczenia, metody. Najtrudniej nam uwierzyć w zwykły przypadek i tylko szczęśliwy traf. Myślenie magiczne pozwala na zachowanie większej pewności siebie i lepszą zabawę, dostarcza więcej emocji. Jeśli nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi. Co natomiast może zaszkodzić? Przede wszystkim brak umiaru. Siadając do gry, trzeba z góry ustalić, jaką kwotę możemy przegrać. Gdy więc zbliżamy się do tej sumy, lepiej grę przerwać, a nie liczyć na to, że już następnym razem na pewno uda się nam wygrać. Brak umiejętności powiedzenia sobie: stop to pierwszy krok do uzależnienia od hazardu i do bankructwa.

Podobnie jest przy wygranej. Lepiej po wygraniu większego zakładu przerwać grę, ciesząc się nagrodą niż kontynuować grę w nadziei na pomnożenie wygranej. Taka ewentualność rzadko się zdarza. Zawsze trzeba kontrolować swoje emocje i swoje pieniądze.

Czego jeszcze nie robić? Na pewno nie warto stawiać całej puli na jeden numer. Wygrana byłaby duża, ale szansa nią bardzo niewielka. Lepszym pomysłem jest podzielenie pieniędzy i stawianie na bardziej realne zakłady, np. czerwone lub czarne, parzyste lub nieparzyste, poniżej lub powyżej, kolumny i tuziny. Zwiększa to prawdopodobieństwo wygranej.

Poza tym nie podejrzewaj kasyna o oszustwa, np. źle wyważone koło. To się obecnie nie zdarza. Najważniejsze to nie traktować ruletki jako stałego źródła dochodu. To tylko zabawa, w której pieniądze się albo traci, albo wygrywa, z przewagą: „traci”.